Dziś będzie o pewnej gęsi - drewnianej, pastelowej, stojącej na lodówce … Kilka tygodni temu, po powrocie ze zwierzyńca, Franka spojarzała na nią z uśmiechem i wydała z siebie swoje debiutanckie "gę-gę", w odpowiedzi usłyszała "brawo!!! tak, to gąska - chcesz gąskę? proszę!!" i dostała - drewnianą, pastelową, stojącą zwykle na lodówce gąskę. Ów dialog powtórzył się w kolejnych dniach kilkanaście, może i kilkadziesiąt razy, za każdym razem ta sama gąska lądowała w rękach Franki. Pomyślała zatem Franka - "gęgam na gąskę, dostaję ją od zaraz, może tak gęgnę na coś innego" i "gęgnęła".
- "Gę - gę" - czyt. jeszcze jagód!
- "Gę - gę" - czyt. jeszcze czytać!
- "Gę - gę" - czyt. jeszcze jedną piosenkę!
Gęganiom nie ma końca, gęganiom mogą towarzyszyć w zależności od potrzeby i jej zaawansowania: uśmiech od ucha do ucha, podkówka, łzy w oczach…
Poniżej zdjęcia z porannego wypadu do wyżej wymienionego zwierzyńca.























Jejuuuu...a stylizacja to na 10!- w skali od 1 do 10:D
AntwortenLöschenDzieki Zezu:) Spodnie, kurtka i ukrywajacy sie pod nia t-shirt sa tworczosci wlasnej:)
LöschenWow! Szacun za te twory!
LöschenSa swietne! Kurtka to zdecydowanie moj faworyt.
NO WŁASNIE MIAŁAM SIĘ PYTAĆ GDZIE Ą T BLUZĘ MOŻNA DOSTAĆ????? ja taką chcę !! czy mama Frankina uszyje taką dla Toma?
LöschenDla Toma zawsze:) Z tym ze material jest mega drogi - to naturalna, zywa welna - ale jest boski i dostepny w swietnych kolorach:)
LöschenNo cuda normalnie stworzylas!
Löschenale to znaczy ile by kosztowała taka bluzeczka?
LöschenŁaaaaaaałłłłł!!!!! :D
AntwortenLöschenSe wróciłam popatrzeć jeszcze na Was:D
<3
AntwortenLöschenWidocznie Franki już tak mają z tym gęganiem :) U nas też to czołowa sylaba!
AntwortenLöschenp.s. genialny kapturnik!
Piękna Franka, piękne zdjęcia , cudne ciuchy!
AntwortenLöschenChyba jej się spodobało! A jak ślicznie wygląda!
AntwortenLöschenŚwietna dzidziolowa bluza!
AntwortenLöschen