Cała nasza trójka oszalała na punkcie książek dla dzieci. Do tego odkryliśmy ostatnio cudowną, dziecięcą księgarenkę. No i jak tu wejść i wyjść nie kupując? A jak wybrać, jak półki się uginają od tytułów setek? No i stoimy tak we trójkę (część z nas siedzi) gapimy się, wertujemy, szperamy, przebieramy … eh, gdyby tak budżet był większy … W tym tygodniu wybór padł na trzy sztuki, że niby zając w niedzielę podrzuci - dwójka starszych nie wytrzymała - dwa tytuły dzień po dniu córce wręczyła - czy trzeci niedzieli doczeka??? Oby, oby!!