Montag, 26. August 2013

Sami zobaczcie!

Dowiedziała się, że jej kredki nadają się do rysowania na wielu powierzchniach…


Sonntag, 18. August 2013

Z miłości do zwierząt

Dziś będzie o pewnej gęsi - drewnianej, pastelowej, stojącej na lodówce … Kilka tygodni temu, po powrocie ze zwierzyńca, Franka spojarzała na nią z uśmiechem i wydała z siebie swoje debiutanckie  "gę-gę", w odpowiedzi usłyszała "brawo!!! tak, to gąska - chcesz gąskę? proszę!!" i dostała - drewnianą, pastelową, stojącą zwykle na lodówce gąskę. Ów dialog powtórzył się w kolejnych dniach kilkanaście, może i kilkadziesiąt razy, za każdym razem ta sama gąska lądowała w  rękach Franki. Pomyślała zatem Franka - "gęgam na gąskę, dostaję ją od zaraz, może tak gęgnę na coś innego" i "gęgnęła". 

- "Gę - gę" - czyt. jeszcze jagód!
 - "Gę - gę" - czyt. jeszcze czytać!
         - "Gę - gę" - czyt. jeszcze jedną piosenkę!

Gęganiom nie ma końca, gęganiom mogą towarzyszyć w zależności od potrzeby i jej zaawansowania: uśmiech od ucha do ucha, podkówka, łzy w oczach…

Poniżej zdjęcia z porannego wypadu do wyżej wymienionego zwierzyńca.


































Donnerstag, 15. August 2013

"Mam plan"...

…powtarza od wczoraj Franka. Jaki??? Szczegółów nie zdradziła do tej pory…








Dienstag, 6. August 2013

Pedantyczny weterynarz z aparatem w ręku

Tak sobie czasem myślimy z tatą Franki, kim też ona będzie w przyszłości…
- uwielbia myć podłogę, przecierać ściereczką krzesło i stół oraz składać pranie
- kocha zwierzynę, psy w  szczególności - widząc te ostatnie szczeka najgłośniej i najbardziej entuzjastycznie z wszystkich znajdujących się wtedy w pobliżu małolatów
- wygrzebała stary aparat i szczerząc się, prowadza go po całym domu, naśladując przy tym tatę ( i tutaj proszę nie myśleć, że tata też trzyma aparat przyciskając sobie obiektyw do twarzy) 
 Co zatem?? Szef  ogromnej firmy sprzątającej ( jakże by inaczej;), weterynarz z zamiłowania czy może artysta po tacie??
Niech będzie kim chce, oby najszczęśliwsza!!!