Dienstag, 6. August 2013

Pedantyczny weterynarz z aparatem w ręku

Tak sobie czasem myślimy z tatą Franki, kim też ona będzie w przyszłości…
- uwielbia myć podłogę, przecierać ściereczką krzesło i stół oraz składać pranie
- kocha zwierzynę, psy w  szczególności - widząc te ostatnie szczeka najgłośniej i najbardziej entuzjastycznie z wszystkich znajdujących się wtedy w pobliżu małolatów
- wygrzebała stary aparat i szczerząc się, prowadza go po całym domu, naśladując przy tym tatę ( i tutaj proszę nie myśleć, że tata też trzyma aparat przyciskając sobie obiektyw do twarzy) 
 Co zatem?? Szef  ogromnej firmy sprzątającej ( jakże by inaczej;), weterynarz z zamiłowania czy może artysta po tacie??
Niech będzie kim chce, oby najszczęśliwsza!!!























4 Kommentare:

  1. Uwielbiam wszystkie Franki. Moją kocham miłością matczyną, a Waszą platoniczną ... jest przepiękna!

    I też uważam, że dziecko powinno być szczęśliwe, a czy będzie uśmiechniętą fryzjerką, czy radosnym lekarzem to już jego sprawa.

    AntwortenLöschen
  2. Dokładnie! Szczesliwa i zdrowa! :)
    Piękna ta Wasza Franka!!!!

    AntwortenLöschen
  3. Przepiekna ta Wasza Franka :)

    AntwortenLöschen