Samstag, 15. September 2012

Czytamy...

Na czytanie nigdy nie jest za wcześnie (tata czytał już zanim Franka się urodziła-czyli do brzucha), czytamy zatem...Brzechwę:) Egzemplarz właściwie już historyczny, bo wydany w '94 roku i nie żaden zwykły jakiś, tylko podarowany wtedy cioci Agacie przez wychowawcę pierwszej klasy szkoły podstawowej, za bardzo dobre wyniki w nauce i wzorowe zachowanie:) A co w  tym czasie robi Franka? Wpatruje się w czytającego akurat rodzica, uśmiecha i ciągnie za "brzechwowe" kartki…







2 Kommentare:

  1. My tez czytamy chetnie i nie tylko do snu.
    Nasz Maly uwielbia ksiazki.
    Franka cudna... zdjecia sliczne!
    Pozdrawiam serdecznie

    AntwortenLöschen