Freitag, 2. November 2012

Franka śpi...

…mam zatem 15-20 minut, by z prędkością dźwięku wypić kawę zbożową, ogarnąć mieszkanie i ugotować Frankiny obiad.. Do dzieła:)


11 Kommentare:

  1. Powodzenia! :)

    I witam, bo pierwszy raz tu zawitałam ;)

    AntwortenLöschen
  2. Ciekawe o czym śni...
    śliczny dziubasek.

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. Zawsze mnie to zastanawia, szczególnie wtedy, kiedy uśmiecha się przez sen:)

      Löschen
  3. Tylko 15 min ?
    Jak Ty to ogarniasz w 15 min? :)
    Slodko spi... Na pewno sni o czyms przyjemnym :)

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. Franka ucina dziennie dwie drzemki - pierwszą ok. 10tej, drugą ok. 13tej. Czas drzemek jest różny w zależności od miejsca, w którym Franka podczas drzemki się znajduje i tak tradycyjna drzemka w łóżku trwa max. 20 min, drzemka w chuście na maminym ramieniu ok. 1 godz, drzemka na spacerze ok. 1,5 godz. Jak ja to ogarniam? Wyprużniająckawęzbożowąpopijajączmywarkępiekącłóżkościelącbataty…no właśnie jakoś ostatnio nie ogarniam… Na szczęście Franka dość szybko zasypia wieczorem - wtedy nadrabiam zaległości:)

      Löschen
  4. Jestem fanką Franki..poproszę o więcej zdjęć w postach. Policzki....chomiczki.
    Proszę pocałować ode mnie w stopę;)

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. Pocałuję z samego rana:) Też bym sobie życzyła więcej zdjęć i więcej postów ale od jakiegoś czasu Franka znajduje się w MamaFazie - czyli bez mamy ani rusz, co powoduje, że mama cierpi na chroniczny brak czasu na bloga..

      Löschen
    2. Znam ten ból ;) znam mój tomasz to się jeszcze nosić każe mam łapy jak małpa do ziemi już.

      Löschen
  5. Ewka też miała krótkie drzemki :) ale uwielbiałam je :D

    AntwortenLöschen
  6. ja teraz mam inne dylematy. budzic, czy nie budzic po 2-3h snu, gdy Stwór smacznie posapuje? a innymi słowy: dać sobie luz i jednocześnie zlikwidować Czas Dla Siebie Wieczorem, czy może jednak nie rezygnować, ale za to rozpocząć popołudnie od nieukojonego wycia pt. "obudziłaś mnie, to masz"
    jeszcze się Wam zmieni ze sto razy pewnie. w pewnym momencie 15 minutowe drzemki to było wybawienie, bo mi Igul spać wcale nie chciał, czasem nawet umieszczałam go w samochodzie, by raczył przymknąć świetliste oczęta na choćby 10minut ;-)

    ps. nie zechciałabys skasować weryfikacji w komentarzach? ja to kopię te porypane napisy ze dwa razy, zanim trafię ;-)

    AntwortenLöschen