Montag, 6. August 2012

Latające origami

Robienie zabawek dla Franki sprawia mi niesamowitą przyjemność, jeszcze wiekszą przyjemność sprawia mi jak Franka na te zabawki patrzy i dziwi się i śmieje i znowu dziwi i tak w  kółko...Najnowszy ręczny wytwór - wiszące origami - i jak na razie, wcale France nie przeszkadza, że zając jest większy od słonia:)











I jeszcze: Komu w drogę, temu...saszetka na pieluchy i chusteczki.

Całą noc czekałam na to, by w poniedziałek pobiec do mojego ulubionego sklepiku z materiałami i jak tylko Franka i ja wróciłyśmy z gimnastyki, korzystając z okazji, że tata jest w domu i zajmie się Franką, chwyciłam za portfel i pobiegłam. Wybór materiału był trudny i długotrwały, w końcu padło na przepiękny materiał w  motylki, który krótko po zakupie stał się ofiarą mojej maszyny do szycia:)
Oto ona - saszetka na pieluchy i chusteczki!







Keine Kommentare:

Kommentar veröffentlichen